sobota, 12 stycznia 2013

Kasia inna niż wszystkie dotąd.

Jak wciąż robi się to samo, człowiek albo może popaść w rutynę, albo znudzić się i zniechęcić do czegoś, a w najgorszych przypadkach zwariować :)
Żeby uniknąć którejś z możliwości postanowiłam, ponownie za namową Kasi uszyć Kasię. Imię wybrała oczywiście Kinga, ale całość chyba zgadza się jak nigdy


Nasza Kasia jest bowiem lalą niby jakich wiele. Pucołowata buźka, mięciutkie ciało, włoski i słodka sukienka, zdawałoby się, nic nie wnoszą nowego w nosze życie.
Kasia jednak, mimo słodkiego wyglądu, jak tupnie nogą to donośnie, jak wrzaśnie, to aż bębenki w uszach pękają a i pazurkami potrafi krzywdę wyrządzić. 
Tu niby słodka i miła, a jak trzeba pokazuje hardość ducha i umiejętności pozwalające jej osiągać zamierzone cele bez zbędnych "trupów" :)
Każdy ją lubi bo wysłuchuje nawet największych bredni wybierając z nich brylanty prawdy, potrafi uodpornić się na wielogodzinne narzekania, starając się pomóc z całych sił i każdą, daną jej wskazówkę przemyśli zawsze, choć zazwyczaj i tak zrobi co uważa za słuszne :)



Ma rozbudowaną szafę o ciuszki z obszyciami i wszywanymi rękawkami, których niedawno się nauczyłam a mnie, wręcz zachwyca to, co zrobiłam z jej twarzą ;)


***
Ja pragnę podziękować za kartkę świąteczną od Bożenki, która niedawno zawitała w naszej skrzynce pocztowej. Ja niestety w tym roku nawet nie kupiłam kartek przeczuwając, że w ogóle nie będę miała czasu i głowy do ich wypisania i wysłania, o zrobieniu nie wspominając...

Moje dziecię ma pierwsze w życiu FERIE.
Nie wie bidula o co mi chodzi, gdy tłumacze jej sens przerwy zimowej, bo jakaż to nagroda za dobrą połowę roku szkolnego - siedzenie w domu, gdy On tak lubi przedszkole :)

Ściskam Was gorąco i jak zwykle, dziękuję.



I najważniejsze
Zapraszamy na akcję dla WOŚP

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...