piątek, 18 października 2013

Szewc, bez butów chodzi

Dziś dużo oglądania.
Ameryki oczywiście nie odkryłam. Kapcie gdzieś podejrzałam, w internecie. Nawet nie wiem gdzie, tak było to dawno. Pamiętam jednak,że już gdy Kinga zaczynała ćwiczyć chodzenie, szukałam podobnych papuci. Jeszcze wtedy nie wiedziałam, że kiedyś będę je szyła, ale dziś wiem, że możliwe, że moimi pracami spełniam marzenia wielu mam, a nawet i dzieci.



Te kapciuchy biegają już na nogach nawet zagorzałych zwolenników biegów na bosaka. Jako, że jest coraz chłodniej a, w kamienicach naszej podobnych, robi się chłodno na podłogach, podwójny filc na podeszwach, sprawdza się wspaniale.





Małe, duże, średnie. Teraz żaden rozmiar nie jest mi obcy. Musze tylko opracować jakieś inne rozwiązania, niż szybkie króliki ;)





Oczywiście jeden model muszę uszyć też sobie, bo mi nogi marzną, gdy ubieram innych ;)

środa, 2 października 2013

Biskupizna już w objęciach dziecięcych


W końcu usiadłam, żeby pokazać, jak nasze lalki znalazły swoich właścicieli. Żałuję bardzo, że nie mogłyśmy uczestniczyć w tym wydarzeniu, ale nasz duch Sercem Szyte był na pewno obecny przy każdej, wręczanej lalce.
Do tej pory nie mogę uwierzyć w to wszystko :)



O wydarzeniu można przeczytać na portalu Gminy Krobia
Zachęcam gorąco





I oczywiście zapraszam do kontaktowania się, w podobnych przedsięwzięciach ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...