wtorek, 29 listopada 2011

Owca Martyna


Martyna budząc wielkie zaufanie ma wielu przyjaciół, którzy gdy chcąc Ją nakłonić do czegoś, z czym Ona się nie zgadza, muszę wpłynąć na Jej uczucia,bo od tak sobie nie zmienia zdania raz obranego.
Ma niesamowicie zmienny nastrój, ale to raczej dodaje jej tylko uroku.
Jest otwarta na wszystkich i należy do owiec, które chciałyby działaniem zmieniać świat. Dlatego jest wspaniałym przywódcą i, niestety zapewne w domu, w którym się znajdzie, również będzie chciała zaprowadzić swój porządek ;)
Jest jednak wspaniałym domownikiem. Kochającym, oddanym i wiernym.


Już po stroju założonym z okazji zbliżających się świąt widać, że zamierza wprowadzić do domu wspaniałą, pełną miłości atmosferę :)

***

My oczywiście dziękujemy za wspaniałe komentarze i liczne odwiedziny.
Szykujemy się do...Łodzi :)

czwartek, 24 listopada 2011

Reniferki na kijku :)


I kolejne reniferki, które rozkochały nas w sobie na całego.


Tym razem zamontowałyśmy im patyki, coby mogły zdobić dom świątecznie, patrząc np z doniczek, czy innych pojemników.
Są z szarej bawełny, czerwonego materiału stosowanego do szycia poduch puchowych, polaru na nosach i dodatków, typu kokardki, wstążki no i same badylce, 50 centymetrowe.
Buzie i oczy malowałam :)



***

Pokazano nas też w Weranda Country.


Na ostatniej stronie i skromnie, ale taka jestem szczęśliwa i dumna z docenienia nas przez ukochane pismo, że gdyby nie parę spraw trzymających mnie twardo na ziemi, już dawno fruwałabym w przestworzach :)

***

Dziękujemy za bardzo tłumne odwiedziny ostatnimi czasy :)
W candy też jest Was coraz więcej, co cieszy strasznie.
Ślemy buziaki i...do zobaczenia :)

***

I z ostatniej chwili
Proszę o kontakt osobę z Częstochowy, która jest teraz na blogu / była o 10.47
Była to osoba, na liczniku odnotowana jako 21000 odwiedzający !

poniedziałek, 21 listopada 2011


I popełniłam kolejne, małe stadko :)


Zakochałam się w kropeczkach :)


***
I ściskam Was gorąco, dziękując za uczestniczenie w naszym candy :) Cieszymy się z Kingą strasznie.

Poza tym oczywiście jesteśmy wdzięczne za liczne komentarze!
Staramy się odwiedzić wszystkie kochane duszyczki :)
Ściskamy

sobota, 19 listopada 2011

Baranek Russell zwany "u nas" Bronkiem :)


Gdzieś, na którymś z zagranicznych blogów, zobaczyłam baranka w długiej czapie, z masakrycznie podkrążonymi ślepiami.
Dziwne, że jako mama nie trafiłam jeszcze na ta bajką, wiec musiałam nieco poszperać i...


W końcu znalazłam, obejrzałam, dla oderwania od reniferów i innych, znanych już szyjątek, poczyniłam Baranka Rasela :)

Chude nózie, chude łapki, miękki brzuszek, charakterystyczne oczy jak 5 zł, a na głowie wielka czapa, mam nadzieje, choć w małym procencie naśladują oryginał :)

Chciałam zrobić mu masywniejsze nogi (może od owcy mojej) i krótsze łapki, ale czy wtedy nie zatraciłby swojej wyjątkowości?
Tak samo brzuch...Mój chudszy jest znacznie, ale czy nie wyszłaby mi poduszka z głową i łapkami?
Może wypowiecie się na ten temat?


***
Dziękujemy za uczestnictwo w naszym candy i zachęcamy kolejne osoby.
Dwa reniferki do wygrania + oczywiście, kilka przydasi to chyba fajny prezencik pod choinkę?

***

Dziękujemy za odwiedziny i ściskamy gorąco za każdy z komentarzy, które cieszą nas najbardziej,
Buziaki przesyłamy :)

wtorek, 15 listopada 2011

Reniferki i Candy :)


Jak już powiedziało się "A", trzeba powiedzieć również i "B".
Dlatego pokazujemy nasze stadko reniferków, nazwijmy je, Rudolfami. Nie będę bowiem opisywała każdego z osobna bo do diaska, żadne inne nosy, prócz tych czerwonych, "rudolfowskich" wyjść nie chciały :)


Ale za to, choć nosy jedynie "czerwone", umaszczenia reniferków są bardzo różnorodne.
Znaleźć można i w odcieniach błękitów, i róże różnorakie, kropki, paski, kwiatki, ogólnie co kto lubi i mu pasuje :)

Super są, ogólnie mówiąc. Bardzo miło się je szyło. Cieszą kolorami i radością, jaką wnoszą do mieszkania, kącika, serca.


Czy na tym koniec reniferowego zatrzęsienia?
O nieeee.
***

A, że nie koniec na tym, zamierzamy ogłosić blogową zabawę...

Dla wszystkich chętnych rozsyłamy więc zaproszenie do ustawienia się w kolejce po reniferki.
Oczywiście trzeba zapisać się na liście obywatelskiej :) do 17 grudnia.
Oczywiście podlinkować nas u siebie
Oczywiście czekać z niecierpliwością i...dumać, jakiego kopytnego by się chciało otrzymać, bo osoba wylosowana będzie mogła wybrać sobie ulubionego, którego ja specjalnie uszyję, a Kinga dodatkowo uściśnie :))))

Dodatkowo wśród zapisanych do zabawy "obserwatorów" bloga, rozlosujemy reniferkową niespodziankę :)
Obserwatorzy mają więc podwójną szansę :>

***

I stałym zwyczajem dziękujemy za wszystkie komentarze!
Oj cieszą nas bardzo, bardzo :*

poniedziałek, 14 listopada 2011

Wygrana, wyróżnienia i małe co nieco

Po pierwsze mam się czym pochwalić.
Nie trafia mi się masa wygranych w wszelkich zabawach blogowych, więc te nieliczne, są szczególnie cenne.
Ta, od Kasi również bardzo mnie ucieszyła. Nie tylko dlatego, że zaskoczyła mnie ale i okazała się przepiękną niespodzianką. Już bowiem miałam lamentować, że nie trafiła do mnie Jej śliczna lala, ale to co otrzymałyśmy z Kiną, przeszło nasze najśmielsze oczekiwania.

Kini komplecik w różowym kolorze i mój czarny z lazurowymi dodatkami na prawdę w żadnym wypadku nie musiał być jeszcze osłodzony słodyczami, kawką i gustowną kartkę.
Kasi niespodzianka jest...och aż słów brakuje!!!! Nie możemy się rozstać z naszymi frywolitkowymi cudami.

Zobaczcie sami.
Cuda!

***
A u nas szykują się nowości.
Kinga już niespodziewanie postanowiła pokazać co kombinujemy :)


***
Dostałyśmy też wyróżnienia.


Skimmia i Agea postanowiły wyróżnić nasz blog, za co serdecznie dziękujemy.
To dla nas prawdziwy zaszczyt, znaleźć się wśród bardzo, ale to bardzo utalentowanych osób.

Pisząc kilka faktów o nas muszę przyznać się, że ja jestem uzależniona od szycia i wciągam w to, z premedytacją dziecko, które łapie się coraz częściej za aparat i uwielbia pozować z naszymi zabawkami.
Poza tym trzeba przyznać, że Kinga ma wielką wyobraźnię, zapewne po mamie, i z pełna premedytacją wykorzystuje to w "życzeniu" sobie kolejnych zabawek, które potem mama uwielbia szyć.
Obie nie wyobrażamy sobie życia bez naszego małego, robótkowego świata i z pełna premedytacją chcemy zarazić tym wszystkich, bo uwielbiamy to co robimy...

A blogi nominowane...napisze potem - bo czas nagli :)

Ściskamy Was serdecznie.

środa, 9 listopada 2011

Sabinka


Sabinka nie ma najłatwiejszego charakteru. Jest bardzo pewna siebie i rzadko zmienia zdanie. Jest nieco nadpobudliwa, ale pomaga to jej zachować zimną krew na najbardziej mrożących wydarzeniach i logiczne, jasne myślenie.
Ma dużą intuicję, niesamowitą inteligencja i odnosi sukces wszędzie, gdzie tylko zechce, gdyż nie poddaje się łatwo i dąży do ideałów.
Pokocha każdego, kto tylko podbije jej zawiłe serce.


Uwielbia stroić się.
Tutaj ubrała różową sukienkę w białe grochy, przepasaną długim paskiem. Skromnie, jak na nią, ale chciała pokazać piękno wewnętrzne niezakryte szelestem falban - tak sobie wymyśliła ;)

***

A ja szyję i szykuję niespodziankę.
Ściskam Was gorąco i dziękuję za wszelkie zachęty do dalszej pracy nad własnymi umiejętnościami i pomysłami wszelakimi.
Staram się odwzajemniać wizyty :* więc gdzie mnie nie było...krzyczcie :)

Ściskamy z Kingą gorąco

piątek, 4 listopada 2011

Adrian i Krystian


Adrian jest niezwykle błyskotliwy i inteligentny, ale nie pokazuje tego zupełnie. Nie wywyższa się wiedzą, nie pokazuje jak bardzo jest poukładany i choć waży każde słowo i analizuje "za i przeciw", zdaje się być całkiem przeciętnym misiem. Działa powoli, nieco nieufnie i z wielkim obserwowaniem wszystkiego, co jest inne ale kocha wszystko, co się rusza :)

Krystian natomiast jest niemal przeciwieństwem Adriana.
Jest niesamowicie uczuciowy, inteligentny, nie raz uszczypliwy, bardzo otwarty na wszystko. Cieszy się życiem i zazwyczaj bierze je takim, jakim świat je daje. Bywa,że wszczyna kłótnie o pierdoły, ale wynika to z jego drażliwości i przeświadczenia, że działać! trzeba działać! a nie gdybać, co Adrianowi nie zawsze się podoba;)
Uwielbia dom :)


Skoro więc Adrian założył spodnie w paski, Krystian wskoczył w kraciastą koszulę.
Adrian ma na sobie koszulę w kolorze kawy z mlekiem, Adrian chwali się spodniami jeans :)
Takie to dopełnienie z przeciwieństwami hahaha


Fajne chłopaki ;)

***

I buziakujemy pędząc do.... ciii...niedługo się okaże :)

Dzięki...za wszystko!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...