niedziela, 11 listopada 2012

Sowy i małe co nieco

Osowiałam na całego. Gdyby nie inne "przyjemności" szyłabym je na okrągło. To wspaniałe odstresowanie w naszych, niezbyt kolorowych teraz dniach.
Są sporych rozmiarów, mięciutkie i do prania :)


***
W ramach odstresowania i przygotowań pewnych do większych zamówień typu prześcieradła, do których zabrać się ciężko ;) uszyłam Kini poszewkę na pościel.
Wszystko, z racji "chłopięcych" kolorków upstrzone zostało różowymi kolorkami i ogromnymi troczkami przy poduszce :)


***
Dziękuję za wszystkie słowa wsparcia, To bardzo miłe i przynoszące niesamowicie wielką ulgę. Słów mało też, ile łez niektóre maile ze mnie wydarły. Jesteście wspaniali :)
A...Kamy wyrok przesunięty jest do jutra, ale chyba wzroku już nie odzyska, więc będzie miała "wypalane" nerwy wzroku...

8 komentarzy:

  1. Sowy są naprawdę świetne...a pościel bardzo fajna ...pewnie Kinia ma teraz duużo kolorowych snów:)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. wszystko piękne.dawno nie zaglądałam.ściskam was kobietki gorąco z całego serca!

    OdpowiedzUsuń
  3. Sowy urocze. Serdecznie pozdrawiam. Jola

    OdpowiedzUsuń
  4. Przecudnej rody te sowy:) Jestem pod wrażeniem

    OdpowiedzUsuń
  5. Sowy jeszcze nie szyłam bo jakoś za dużo jest innych rzeczy do uszycia, ale Twoje są bardzo urocze :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Gosiu zapraszam po wyróznienie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudne prace!!! Pięknie szyjesz!!! Twoja córka jest szczęśliwa przy tych laleczkach :)))) Serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...