niedziela, 26 czerwca 2011

Kolejny Franciszkanin i chłopaki rozrabiaki

Chłopaki nie chcieli się fotografować. A to łapką któryś pomachał, a to "uszy" drugiemu pokazał, szary rzucił się na kolana, czym wywołał okrzyki - nie zawsze cenzuralne, ale za to głośniejsze niż całe zamieszanie.
Wyszło więc jak załączam i spakowane w torbę pojechały :)


Do nich dołączył drugi w historii Franciszkanin.
Nie wiem czy poprzedni przyjął się u obdarowanego, ale "zamawiającemu" tak się spodobał, że postanowił chcieć brata dla siebie.
Niestety materiał z których habity szyłam nie chciał się namnożyć gdzieś w kącie i temu nie można zakładać kaptura na głowę, ale myślę, że nie jest to jakiś wielki mankament. Niestety tylko na tyle wystarczyło mi dawno posiadanego, czysto francuskiego materiału, z którego uszyta była NIGDY NIE NOSZONA spódnica :)))



***

I to tyle z prac na dzień dzisiejszy. Jeszcze anioły się "obrabiają" i pokarzą na dniach ale ogólnie szyłam na jarmark w Będzinie, który odbywając się dziś już dostarczył mi wielkiego zaskoczenia i radości.
Otóż podobno już dwie osoby podeszły do stoiska wskazując na króliki z całkowicie trafnym stwierdzeniem
- ooo to MamyKini :)
Szok. Mąż urósł jeszcze bardziej, a wielki już jest hahaha

Ściska Was więc, żałując, że nie mogę być osobiście obecna na tych wszystkich bajeranckich spotkaniach :)
Może kiedyś :)

***

Przebieram już nóżkami przy kolejnej lalce.
Czeka mnie jeszcze Wschowa - boszzz ile tego :)))

A wszystkim odwiedzającym dziękuję, a komentujących szczególnie ściskam :*

12 komentarzy:

  1. Materiał nie chciał się namnożyć gdzieś w kącie ale misie za to tak ;) Fajna gromadka.
    Na jarmark wybrałabym się z przyjemnością, ale mam młodzież na wakacyjnych występach u siebie. Młodzież płci męskiej raczej nie gustuje w atrakcjach typu jarmark rękodzieła niestety.
    Pozdrawiam serdecznie i pędzę zapodawać obiadek, bo jedzonko młodzież lubi a i owszem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale cudna gromadka misi. A Franciszkanin boski :)
    Tez czekam na następną lalkę uszytą przez Ciebie :)Wiktoria ma się dobrze :)Może chciałaby siostrę ? :))) Serdecznie pozdrawiam Bożena

    OdpowiedzUsuń
  3. Stworki śliczne, szkoda, że nie odkryłaś patentu na rozmnażanie...rozmarzyłam się troszkę... miś może by mi się urodził w kącie...sam z siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ivonna no tak. Młodzież jeść musi ale na robótki raczej nie zechce patrzeć. Szkoda. Jedyna pociecha w tym taka,że za rok może młodzieży nie będzie, a na samym jarmarku będę ja :)))
    Udanych wakacji.

    Bożenko zawstydzasz mnie na całego ale i niesamowicie cieszysz. Ślicznie dziękuję. Do pracy niedługo się zabiorę :)))

    Jomo hahaha za dobrze byłoby jakby nam się wszystko samodzielnie rozmnażało ;) Co robiłyby nasze łapki ;)
    ściskam

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale to musi być fajne uczucie jak ktoś skojarzy wytworki z blogiem :))
    Misiowa gromadka śliczna ,a franciszkanin to już w ogóle rewelacyjny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Efektowna gromadka!
    Pozdrawiam.
    J:O)

    OdpowiedzUsuń
  7. Misie rozrabiają ale przy franciszkaninie grzecznie ustawiły się do zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Elu, Agea, Asiu, Agnes i With Love, dziękuję Wam dziewczyny. Strasznie miło czyta się takie komentarze szczególnie, że prace nie są jakimiś nowościami, a jedynie cieszącymi się popularnością stworkami.
    Dziękuję.

    Elu oj tak. Bardzo to miłe.

    OdpowiedzUsuń
  9. Franciszkanin powalił mnie na kolana:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Beaśka no wiesz...mimo powalenia cieszę się z tego bardzo :)
    Dziękuję.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...