niedziela, 21 października 2012

Anioły luzaki, stadem napadające ;)

Aniołki wyluzowane, równie mocno opiekuńcze, jak te zwykłe, mnożyły się ochoczo i w pełnej radości. 





Ich początki nie wyglądały zachęcająco, ale efekty końcowe, nawet słabo widoczne na zdjęciach, dzięki miernym umiejętnością i wcale nie postępowemu sprzętowi ;), zadowalają całkowicie.
Sa malowane białymi farbami z przecierką, z naniesieniami złotych odbić koronek bawełnianych i ewentualnymi dodatkami...
Oczy w trzech wersjach, zdobią pyzate raczej buźki :)


















Fajne są...tak moim skromnym zdaniem :) 


35 komentarzy:

  1. Są cudowne!!!!
    te rączki w kieszeniach i ubranka, cudowne!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Basiu. Przypuszczałam, że mogę się spodobać ale żeby az cudne hahaha super

      Usuń
  2. Prześliczne .Takie urocze buziaki maja. Cudne.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje Bożenko. Strasznie miło mi się to czyta :*

      Usuń
  3. One są PRZEFAJNE!
    Wysłałam maila .Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iwonko dziękuję. Mail dostałam, przeczytałam, niebawem odpiszę :)

      Usuń
  4. biedne aniołki, zupełnie jak kobiety - wiele muszą przejśc aby efekt końcowy był zachwycający;-P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Edyta, nigdy nie podeszłam tak do jakiejkolwiek pracy, ale masz wielka i niepodważalną rację. Zapamiętam to zdanie.
      Dziękuję

      Usuń
  5. fajne? one są cudne!!! po prostu swietne, z tymi rączkami w kieszonkach! super świetny pomysł Kochana- Gratuluję! ależ ich naprodukowałaś... a Kinia, jaka radosna♥
    całuski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kinga radosna, bo mamie od razu jednego anioła zakosiła hahaha
      Cieszę się, że anioły znalazły takie uznanie.
      Mam nadzieję, że w okresie przedświątecznym odbije się to na popularności ;)

      Buziaki przesyłam

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Dziękuję.
      Anioły podpatrzyłam gdzieś już dawno temu i tak jakoś usiadłam ostatnio przed projektami i mi wyszło...
      :)

      Usuń
  7. wow są nieziemskie i jak ich dużo,buziaki dla Kini

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasia, tak mi sie je dobrze szyło, że jak się rozpędziłam to trzynastka wyskoczyła hahaha

      Usuń
  8. cudowne. a te lapki w kieszonkach! czad!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko malowane, złotem udekorowane :)
      Dziękuję za miłe słowo

      Usuń
  9. Świetny pomysł, anioły zawadiackie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawadiackie? Oooo nie wpadłam na pomysł nazwania ich zawadiakami. O wiele fajniej to brzmi, niz luzacy hahaha
      dziękuję

      Usuń
  10. Jak ich duzo :)Wszystkie sa superowe ,ale ten z szarym kwiatem to mój faworyt ,ma fajna minkę :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pełna trzynastka hahaha Szary kwiat? Aaa, ten skórzany...Śpiąca, poważna ;)

      Usuń
  11. No pewnie, że fajne! I wszystkie mają takie wesołe minki! Pozdrawiam obie dziewczyny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie :) Pewnie jeszcze nie raz jakieś zrobię bo są sympatyczne również "w warsztacie".
      Dziękuję

      Usuń
  12. WSPANIAŁE TE ANIOŁKI.AŻ CHCE SIĘ TAKIEGO PRZYTULIĆ.POZDRAWIAM

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale Twoja córka ma piękne oczy:)))

    OdpowiedzUsuń
  14. Witam jestem pod wrażeniem wszystkich prac :) Są wspaniałe! Ja niestety nie mam maszyny, więc czasami tylko ręcznie szyje mojej córci jakiegos przytulaka. Mam pytanie... co to za farbki którymi maluje Pani oczy i usta lalkom? Czy sa one odporne na tyle, że moza taką maskotkę wyprac? Z góry dziękuje za odpowiedź i pozdrawiam! :) Olga

    OdpowiedzUsuń
  15. Cudowne aniołki i cała reszta przez Ciebie tworzona!!!

    OdpowiedzUsuń
  16. Cudne ..jeszcze takich nie widziałam super pomysł...Zapraszam też do mnie klubtilda.blogspot.com
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...