sobota, 26 marca 2011

Misie atakują :)


Bez zbędnych słów - misie atakują :) ku wielkiej uciesze wszystkich.

Myślę, że po zakończeniu tej pracy długo na nie nie spojrzę, choć mam wielkie i chyba trafne przekonanie, że będę tak myślała do kolejnego zamówienia hahaha


Tymczasem bardzo ale to bardzo dziękuję, że mimo iż ja nie pisuję na Waszych blogach (choć odwiedzam notorycznie podglądając :P ) nie zapominacie o mnie i gromadnie nas odwiedzacie.

Wielki buziak :)

16 komentarzy:

  1. Och jak słodko!!!Cieplutko pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miśki są śliczne!!!
    Pozdrawiam.
    J:O)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pracuj sobie a my i tak pamiętamy :-) Misiowa gromadka jest świetna! Pozdrawiam ciepło :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Od przybytku podobno boli głowa hihi;-))

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję Wam ślicznie. Już chyba wiem, co może być niespodzianką następnej zabawy za niedługo :))

    Ekipa udała mi się całkiem sympatyczna. Herszt bandy zdecydowanie najbardziej hahaha

    OdpowiedzUsuń
  6. Fantastyczne zdjęcia! Fantastyczne misiaczki, a szefowa w środku najpiękniejsza :) Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję ślicznie Darsi :) Bardzo mnie cieszę wszystkie komentarze :)
    Zdjęcie z namowy Kini - mama nie ma Kini zrób...no to zrobiłam hahaha

    OdpowiedzUsuń
  8. Сколько медведей!!Сколько мягкой радости!А у малышки в глазках какое счастье!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciocia :) Ania i Natalka sie rozpłynęły na widok Kini tak przysypanej :) buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. * Magiczna Fabryko oj tak :) ale coś czuję,rządy niedługo zostaną obalone hahaha

    * Галченок Спасибо, очень много. Благодаря Bам, я обратил внимание на радость в глазах моей дочери:) Ее лицо смеяться, но его глаза Ах вы действительно полны радости:)

    * Ciocia Kinga też była całkiem zadowolona :) Teraz wciąż chciałaby mieć "nie ma Kini" :)
    Ściskam

    OdpowiedzUsuń
  11. Gosiu, idę tym tropem co Lusiaczek - pracuj sobie, ja i tak pamiętam o Was! ;) Ciężko nam znaleźć chwilę na napisanie maila, ale mam nadzieję, że wreszcie się uda... :) Misie są super, ale ja zwróciłam uwagę głównie na Kinię - jaka z niej już pannica! :)
    Ściskam i pozdrawiam,

    Ela, red. Mamopedii

    OdpowiedzUsuń
  12. Elu o Tobie, Mamopedii to już w ogóle nie wspomnę...Praca cieszy, męczy, cieszy, smuci i znowu cieszy :) Niedługo się wyrobię - a co :)

    OdpowiedzUsuń
  13. świetne miśki, ale ich zdjęcia z Kinią - rewelacja! :) pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...