niedziela, 30 października 2011

Angelika


Angelika, w czerwonej sukni z motywami świątecznymi jest bardzo inteligentnym misiem. Ponad wszystko oczywiście kocha ognisko domowe i choćby tliło się tylko, nadal będzie o nie dbała, aż znowu rozpali się świetlistym płomieniem.
Jest przyjazna, otwarta na ludzi i dąży do swoich celów, nie raz bardzo powoli, nie robiąc nic kosztem innych czy ich potrzeb i wielu próśb. Zawsze stawia siebie na ostatnim miejscu, choć tak na prawdę siebie kocha bardzo.
Dba zatem o swoje zdrowie, dużo ćwiczy i kochając gotowanie czy pieczenie, robi to szczególnie starannie wyznając przekonanie:
Brzuszek nie śmietnik ;)


Tutaj już najwyraźniej przygotowała się na świąteczną biesiadę. Ma śliczną suknię wykończoną bawełnianą, szeroką koronką i węższą, serduszkową.
Na głowie ma kapelusik :)


***

A nas jest nieco mniej. Nie szyjemy przy tym jakoś bardzo ale...u nas trwa nadal sezon przetworów i na tapecie mamy dynię w postaciach...

Dziś np poczęstujcie się przy wejściu ciastem dyniowym z duuużą ilością pestek dyni i słonecznika :)
Smacznego.
Kto pozostawi komentarz może zabrać dwa kawałki hahahaha


Ściskamy gorąco :*

wtorek, 25 października 2011

Krzysztof i Tomasz


Dawno nie szyłam misiaków. Dawno nie szyłam niczego, typowego dla chłopców.
Usiadłam więc i powstały dwa, całkiem męskie misie. Przygotowane na chłody, o waleczności tygrysa i cieple niedźwiedzia.


Nie wiem dlaczego, ale gdy powstały i przyjrzałam im się, zaraz weszły mi do głowy dwa bardzo waleczne nazwiska, i ku mojemu zaskoczeniu, zaczęłam dostrzegać w nich coraz więcej podobieństw, do niezamierzonych modeli
(zgadnie ktoś kto to? hahaha)


Zarówno Krzyś, jak i Tomasz są twardzielami, choć w sercu chłopiec im gra. Potrafią upomnieć się o dwoje, walczą z niesprawiedliwościami wszelkimi i uwielbiają sport. Kochają ciepło rodzinne, choć stawiają najpierw na kariery, które nie trwają w ich przypadku latami.
Miłość, ciepło i przywiązanie robią z nich potulne maskotki :)


Krzyś jest w kratkę, Tomaszek zielony ;)
Kto w te misie jest wcielony?
:)

***

I oczywiście ściskam gorąco i dziękuję za przemiłe komentarze. Te, z wpisu z naszą Czarownicą ucieszyły bardzo główną bohaterkę na całego :)
Ślemy buziaki no i...zapraszamy :)

sobota, 22 października 2011

Arleta


Arleta jest niesłychanie inteligentna. W imię spokoju ducha potrafi poskromić swoje piękne i interesujące wnętrze na rzecz mniej lubianych, ale koniecznych czynności.
Ma niesamowitą intuicję i najbardziej do poczucia bezpieczeństwa potrzebuje nieograniczonej niczym miłości. Nie raz nawet z nią walczy, ale tylko dlatego, że boi się bólu, jaki zostanie gdy ktoś przestanie ją kochać (nie przestawajcie więc).
Uwielbia też rozrywkę, ale trzeba ją w nią angażować, gdyż lubi trzymać się na uboczu i przyjąć rolę obserwatora.
Warto jednak przezwyciężyć wszystko, bo jest niezastąpioną przyjaciółką i powiernicą zwierzeń.


Kocha błękit i kropki, więc uszyłam jej sukienkę jak błękitne niebo latem, na którym pasą się chmurzaste owieczki :)
Na jej skroni przysiadł motylek...równie błękitny jak jej delikatna dusza :)

***


A w Domku Kultury odbywają się już pierwsze, jesienne imprezy.
Wyruszyłyśmy więc na podbój świata w sukience z babcinej spódnicy, z dodatkami upiornych, czarnych firanek i niesamowitym kwiatem od Ivonnki :) Jeszcze mama z kartonu, pozostałego po zeszłorocznych kartkach bożonarodzeniowych :) zrobiła czapę i czarownica jak malowana :)

Nawet jedną z dyń, przeznaczoną początkowo na dżem z jabłkami, przerobiłyśmy na wesołą czarownicę i...nie wygrałyśmy nagrody ale batoniki dla Czarownicy i MamyPomocnicy były pyszne :)

***

No i jak zawsze ściskam Was dziękczynnie za wizyty i komentarze :)


i mały ps na końcu...
Jeśli ktoś zastanawia się jeszcze nad prezentami dla najbliższych radziłabym zastanawiać się szybciej i zapisywać w kolejkę, bo potem może być ciężko z realizacją...

Buziaki

czwartek, 20 października 2011

Krzyś i Wiktor


Krzyś jest zawadiaką, prawdziwym elegantem i łamaczem króliczych serc. Nieco "nie wygląda", ale to daje mu tylko przewagę w głębokim zapadaniu w niewieścich myślach i sercach.

Wiktor jest poważniejszy, nieco wycofany ale za to bardzo sympatyczny i zyskuje przy głębokim poznaniu na prawdę dużo, co jest niemal nagrodą po "dotarciu" do niego. Jak kocha to na zabój, choć swoim "fochem" ;) nie raz daje otoczeniu mocno w kość :)


Oboje są weseli i skorzy do zabaw, choć każdy z nich na swój sposób. Kochają, uwielbiają się przytulać i są wspaniałymi przyjaciółmi każdego, kto tylko na to pozwoli.

Są też niezastąpieni do nauki...Krzyś szczyci się szeroką wyobraźnią, spostrzegawczością i umysłem lotnym, rozwiązując niesamowite zagadki błyskawicą, a Wiktor nie ma sobie lepszych w naukach ścisłych i mógłby zatonąć w książkach, chłonąc ich wiedzę swoimi niesamowicie wielkimi pokładami inteligencji.

Ciekawe czy Chłopcy, dla których zostali uszyci podzielą ich zamiłowania, czy raczej uzupełnią niedostatki :) ?
Życzymy Im, z Kingą wszelkich radości i szczęśliwych chwil z naszymi królasami :*

***

Chciałam też pochwalić się, że Wiktor ma koszulę z wszywanymi rękawami, z którą zmierzyłam się nie raz,a która dopiero dla niego mi wyszła.
Jupiiii
Takich więcej :)

***

Buziaki ślemy wszystkim odwiedzającym, a gorące uściski szczególnie tym z Was, którzy pozostawiają po sobie choćby najmniejszy ślad w naszym królestwie :)

piątek, 14 października 2011

Tamara


Powiłam tą oto, nową lalkę. Nazwałam ją Tamarą, bo jest energiczna a wręcz nadpobudliwa. Wciąż podczytuje mi gazety, z nastawieniem na horoskopy, w które wierzy ponad wszystko.

Poza tym Nie wyobraża sobie życia bez miłości, dla której nawet zaniedbuje karierę zawodową i inne lalki. Robi tak póki uczucie trwa, bo gdy ktoś przestaje ją kochać, po prostu odchodzi i zapomina o sprawie. Trzeba zatem dbać o dobre stosunki z nią i kochać ją ponad wszystko ale...jak tu jej nie kochać, więc sprawa wydaje się prosta :)


Wydaje się krucha i bezbronna, ale tak na prawdę jest oparciem dla każdego i prawdziwą, przyjazną duszą.

Tutaj ubrała się w niesamowicie błękitną sukienkę, która dodaje jej uroku, ulotności i delikatności.


Dla porównanie sfotografowała się z inną lalką. Tak jak Halinka jest bowiem "innej rodziny" zabawką, bo...wciąż szukam i kombinuję ;)

***

Wszystkim oczywiście bardzo dziękuję za wszystkie wyrazy sympatii i zrozumienia.
Ściskamy, przesyłamy buziaki i odwiedzamy Was z Kiną często.

***

Poszukuję również tanich ręczników czarnych i brązowych....Macie jakieś pomysły?, własne posiadania, które mogłabym odkupić?

wtorek, 11 października 2011

Halinka


Halina jest bardzo uczuciowa i wrażliwa. Ma ogromną moc duchową i potrafi wpływać na innych nawet, bez ich woli ;).
Jest idealistką, ma niesamowitą intuicję i kocha wolność. Uwielbia rozmyślać, zamyślać się i ogólnie "zakręcać", a wszelkie rozterki przeżywa głęboko.
Uwielbia też być sama z sobą, ale nie stroni od towarzystwa.
Potrafi bawić się i czarować uśmiechem i śmiechem.
Skromna jest niesamowicie.


Ma zieloną sukienkę w kwiaty, ozdobioną koronkami, zielone butki i wstążkę we włosach, co zdradza jej delikatność i radość bycia.


***

Silvanis nagrodziła nas wyróżnieniem, za które obie z Kingą bardzo dziękujemy.
Nie wiem jednak, komu je przekazać...Więc proszę o chwilek kilka na nominacje ;)

***

Dziękujemy za wszystkie odwiedziny i komentarze.
Co wpis piszę, jak wiele dla nas znaczą :*

czwartek, 6 października 2011

Rybka (jybka)


Rybka nie ma imienia, nie dostała przydomku, ciężko było mi do niej usiąść ale, jak to u mnie bywa, jak już przysiadłam to...poleciało, że aż miło. Została zatem jybką - jak Kinga mówi.

Rybka więc niemal sama powstawała. Ja tylko dokładałam to tu materiał, to tu jakieś szmatki, filc, rumieńce...


Zdjęcia oczywiście nie oddają całego, wesołego usposobienia rybki. Kinga próbowała pofotografować szczegóły, ale mi zupełnie ogół nie wyszedł.
W rzeczywistości rybka jest bowiem, z jednej strony spokojna i stonowana, ale z drugiej prawie że szalona, niesamowicie radosna i wyjątkowa ponad wszystko. Ciężko taki mix przedstawić :)


Oczywiście dziękujemy Katrinie za wyzwanie :) Gdyby nie Ona i Milenka, rybka do głowy by mi nie wpadła hahaha
***

Dziękuję również Wam wszystkim za wizyty, komentarze, wszelkie postaci pozytywnej energii i pomysły, które w gromadach całych przysyłacie mi w mailach :)
Obie z Kingą ślemy buziaki!

środa, 5 października 2011

Karolina


Karolinka jest żywiołowa, radosna, nieco skryta w sobie, ale gdy już zaufa komuś, nie ma przed nim żadnych tajemnic. Uwielbia pomagać i choć nie lubi się uczyć, jest niezwykle inteligentna i ciągnie do medycyny bądź równie ciężkiego zajęcia jak prawo...

Delikatność, takt i wrodzona skromność czynią z niej wspaniałego przyjaciela dla każdego :)


Czy już Wam się znudziły owieczki?
Jeśli nie...poczekajcie...Jeśli tak...też poczekajcie hahaha bo mam coś nowego "na wykończeniu"

***

Dziękuję za liczne dopingi i niesamowite pokłady energii jakie czerpię z Waszych wizyt.
Buziaki ślemy :*

poniedziałek, 3 października 2011

Alinka


Alinka jest niesamowicie ciepła, radosna i uczuciowa. Potrafi zarażać dobrym nastrojem każdego. Niestety ma nieco twardy charakter, który nie wszystkim pasuje ale...gdy idzie żwawo przez życie, zamaszyście wywija łapkami i szeleści koronkami przy swej jesiennej sukience, żadne oczy nie będą obojętne a niejedna serca zabiją szybciej. Taka to bowiem z niej magnetyczna owca... Uporem dochodzi do celu, nie krzywdzi przy tym nikogo a nienawidząc kłamstw i chamstwa potrafi wyrazić na głos każdą, nawet najmniej oczekiwaną opinię.



***

Buziaki Wam przesyłamy, starając się choć w ułamku małym oddać radość, jaką mamy czytając Wasze komentarze i odnotowując kolejne wizyty :)

Dziękujemy :)

***

Pozdrawiamy wszystkich ze Wschowy :)))
Nasz mężczyzna przywiózł nam nie tylko mnóstwo pozytywnej energii ale i wygraną z zawodów Strongmen hahahaha
(ten najchudszy ;) )
Buziaki
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...