Mikusię zamówiono jeszcze później, niż na ostatnią chwile :)
Uszyłam ją jednak szybko i sprawnie a, że dziś już doszła do adresata i jutro znajdzie się pod choinką, mogę odetchnąć głęboko i choć raz zasłużenie poklaskać Poczcie Polskiej, za sprawne działanie ;)
Mikusia jest typowo świąteczną dziewczyną lubiącą ciepło domowego ogniska, kuchenna krzataninę,błyskotki i świecidełka, oraz udaną zabawę, nie tylko w gronie znajomych czy rodziny.
Jest otwarta, wesoła i pełna niesamowitych pomysłów.
Jest zarówno domatorką, jak i obieżyświatem. Ot, taka wszechstronna, kochająca życie królica :)
Ubrana jest na życzenie, w strój "bliźniaczy"
U nas choinkę ubrałyśmy kilka dni temu.
Mamy pierniki, ciastka z żurawiną, babkę makową i keks.
Jest kapusta z grochem, zwykła i juz przygotowana do bigosu z wielkimi golonami.
Zrobiłyśmy pierogi, będą uszka do barszczu i marynuje kawał łopaty hehehe
Pachnie kompotem z suszu, szczupak leży w zamrażalce, mak już przygotowuje się do klusek z makiem a, żeby starać się na święta zerwać z nałogiem szycia, uszyłam poduszki, bieżnik i obrus :))))))
Ot...przygotowujemy się do Świąt:)
Moi drodzy...
Siedzę i nie wiem co Wam napisać.
Chciałabym życzyć wszystkim, w swoim i Kini imieniu, żeby następny rok był jeszcze lepszy niż ten upływający.
Chciałabym żeby spełniały się Wasze plany i marzenia, a życie w zdrowiu i radości było pełne miłości i niesamowitych chwil.
Moim rękodzielniczką życzę nieokiełznanej pracy, wspaniałych pomysłów i pełnego zachwycenia nad pracami, które będą tworzyły.
Sobie! Nam!
Żeby grono odwiedzających nas osób było coraz liczniejsze a to, które jest, zaciśniało więzy przyjaźni...
(Tu bardzo dziękuję Bożence za kartkę na święta!
Tak szybko minęły mi dni przygotować, że swoich - WSTYD, ale nawet nie dotknęłam...obiecując sobie, że na Wielkanoc NA PEWNO WYŚLĘ...ale w tamtym roku tez tak mówiłam hahaha
Bożenko!
Kochana dziękuję za pamięć!
To było niesamowite zaskoczenie - ściskam)









