Szyję. Szyję wszystko, co jest Ci potrzebne do sprawiania przyjemności innym, upiększania Twojego otoczenia, spełniania marzeń. Uszyję dla Ciebie zabawki, o których marzy Twoje dziecko, ale również poszewki na niestandardowe pościele, ukochaną torbę, obrus... Napisz do mnie! Spełnię Twoje marzenia :)

czwartek, 24 lutego 2011

Różane anielice.


Jak pisałam wcześniej, jaki widzieliście w poście o Sophie delikatny niczym jedwab, biały materiał w róże, bardzo podoba się wielu, co szybko uszczupla małe zapasy, już nie do odnowienia...a u mnie sprawia, że królują wciąż i niepowtarzalnie anielice w tym własnie deseniu.


Ciężko jest zrobić takie same ale jednocześnie inne anielice więc pozostają mi raptem rzęsy, włosy i dodatki do pełnego szaleństwa hahaha Jeszcze skrzydła ewentualnie mogę zmieniać ale...no tak nie lubię tych tradycyjnych, dużych że szok ;)

Obie Anielice mają zatem różowe gorsety, kwieciste suknie i blond włosy.
Jedna jednak jest typową trzpiotką z rozwianymi włosami i grzywą podskakującą radośnie w rytm jej pląsów i uników, a druga jest bardziej dystyngowana, poważna, karcąca wzrokiem, choć zalotnie machająca rzęsami do każdego.
Obie jednak kochają na całego, ufają intuicji i opiekują się domem na całej linii :)

***

Mamy zatem co pakować w pudła :) Kinga ma z czym stać w kolejce :) a mama nie nudzi się wieczorami ;) Za co z całego serca dziękujemy i polecamy się :)

Przypominamy o candy ;)

11 komentarzy:

  1. Ciesze się że podobają Ci się.
    Żałuję że nie potrafię tak szyć - te Anielice są piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. prześliczne aniołki, a te różowe kwiatki na sukienkach dodają im jeszcze takiej subtelności

    OdpowiedzUsuń
  3. prześliczne.twoje aniołki tak mi się podobają,a wnusia rośnie.ale jeszcze nie mam odwagi,chęci już już duże

    OdpowiedzUsuń
  4. Obie ślicznotki:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Selennea wszystko przed Tobą :)

    Kamerek dziękuję.

    ThimbleLady to fakt, materiał jest uroczy no i szkoda, że praktycznie nie do dostania już :/ Dziękuję.

    Aga do odważnych świat należy :) Na pewno wyjdą śliczne.

    Tuśka dziękuję

    OdpowiedzUsuń
  6. Aaaaaaaaaaa,Mamo Kini:-)
    MASZ MNIE:-))) -hahahahahaaa:-)
    I ja mam Ciebie tez! I bardzo sie ciesze,ze SIEBIE MAMY:-)
    Znow bede ogladac Twoje cudne Anielice z pieknymi wlosami!
    Co do 'rozanych'materialow-tutaj jest dosc ciezko.sama na nie poluje a co zobacze to nie jest TO.mam juz kilka tych 'tildowych' oryginalnych,ale ich po prostu nie lubiea a marzy mi sie taka prawdzwie 'rozana'lalka.
    -Pozdrawiam Was cieplutko-i Ciebie i KINIE:-)
    Halinka

    OdpowiedzUsuń
  7. Urocze blondynki ... wszystkie :)
    Aniołki muszą dech zapierać swoim wyglądem w rzeczywistości.

    OdpowiedzUsuń
  8. Halinko witaj!
    Długo Cię szukałam no i myslałam, że w ogóle zniknęłaś z życia blogowego zaszywając się w domu z Twoimi pięknymi tildami :)
    Cieszę się.

    Agnes przyznam nieskromnie, że z aniołami doszłam już do wprawy i tylko nieliczne wg mnie są mniej udane...choć nowym opiekunom raczej i tak się podobają, co cieszy mnie niesamowicie :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...