czwartek, 17 lutego 2011

Zielony


Nie robię nic?
Ależ robię! Hurtowo :P
Nie pokazywałam więc większości prac bo praktycznie do Walentynek moje wieczory zdominowały szaraki, różniące się jedynie kolorem serc i kierunkiem rozwiania włosów...

Inne rzeczy zapominałam sfotografować...

Tego oto Zielonego przysłała mi Jego Właścicielka nowa.
Na tle szarości prezentuje się okazale i przyjaźnie.
W gruncie rzeczy jest jednym ze spokojniejszych aniołów. Bardzo cichym, melancholijnym i niezwykle uczuciowym.
Każdą rzecz przeżywa, długo trzeba go namawiać żeby wyjawił przyczynę swego zamyślenia i kocha ponad wszystko. Często wzrusza się na filmach, pociąga nochem na widok promyka słońca, których wypatruje z wielką nadzieją i zacałowałby, zaściskał wszystkich, że aż nie raz tchu nie można złapać :)
Jest strażnikiem ogniska domowego jakich mało.

Myślę, że będzie dobrze opiekował się mamą Martą, Uleńką, tatą i każdym, kto się nawinie :)


8 komentarzy:

  1. Prześliczna Anielinka:))Ciepło pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. jeszcze piękniejsza na żywo! zapewniam:) perełka w mojej sypialni! i zapewniam, ze nie ostatnia:)

    Marta

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczny :)

    Ela, red. Mamopedii

    OdpowiedzUsuń
  4. Uroczy wiosenny aniol
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Marta cieszę się bardzo, ale to bardzo. Dziękuję.

    Elu i Kasiu ściskam gorąco.

    OdpowiedzUsuń
  6. o, wiosną powiało :) urocza!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...