niedziela, 5 lutego 2012

Marynarz w Łodzi.



Nie wiem co się dzieje ale ostatnio "jadę na ssaniu" z internetem, aparat szwankuje już na całego a dzięki temu, że Kinia zakończyła przygodę z poobiednią drzemką mam strasznie mało czasu na...wszystko ;)



Uszyłam jednak króliki dla łódzkiej Cepelii, gdzieś koło rynku głównego i dziś postanowiłam pokazać jednego z nich, Marynarza. Pozostała jeszcze Natalia i Kinga, którym imiona nadała moja Kinia, ale to może jutro uszyje ostatni kapelusz, to pochwale się co wieczorami powstało.



Marynarz ma spodnie z morskim klimatem łodzi, bluzkę w błękitne paski i kapelusz ozdobiony czymś na wzór marynarskiego węzła ;)
Jest obierzy światem i, choć opisuje go zmarznięta i przeklinając kamienicę z wielkimi oknami, wysokimi budami i piecami kaflowymi, w których w te mrozu muszę palić od rana do wieczora...widzę w nim ciepłe lato i zapowiedź przyjemności wszelakich.

***


I dziękując wszystkim za odwiedziny zapraszam nieustannie na candy, misiobranie :)

12 komentarzy:

  1. Porteczki ma kapitalne :)Fajny jest :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Duża tu zasługa materiału, który dostałam do Asi

      Usuń
  2. Świetny ten marynarz! Wzorki na spodniach super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję
      Materiał na spodnie dostałam od Asi...szkoda, że taki mały skrawek :)

      Usuń
  3. jakie ma genialne porcięta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje. Widzę, że spodnie robią największe wrażenie :)

      Usuń
  4. Marynarz cudny,a co do popołudniowej drzemki,to się trzeba cieszyć,że Kinia rośnie jak malowana i jest już dużą dziewczynką,buziaki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję.
      Kasiu ja się oczywiście cieszę. Ubolewam jedynie, że dzięki dorastaniu Kingi ja nie mam już tyle czasu na własne pasje ;)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...