niedziela, 15 grudnia 2013

Mamo, uszyj mi kota :)

Koty lubi większość. Takie pluszowe, zazwyczaj każdy.
Ten kot miał być stworzony na podobieństwo jednego, ze znalezionych w internecie. Miał być duży, miękki i do wyspania się na nim.
Takiego też chciałam stworzyć






 Oczywiście zaraz przypędziła Kinga i poprosiła o podobnego. Z racji, że już kiedyś szyłam jej wielkiego anioła, wg Jej projektu, postanowiłam, że Jej kociak będzie mniejszy i, nie zawali połowy pokoju swoim cielskiem ;)




Kotek Kingi został ochrzczony vel Miał.
Jest wesoły i niczego się nie boi. Uwielbia eskapady i kaskaderskie wyczyny. Z racji zakręconego ogonka, wspaniale wisi na klamce, krześle czy przy torbie.
Śmieje się aż za głośno, skacze aż za wysoko i wszędzie go pełno.
Na pewno jak już się zmęczy, można pójść od razu na piec i tam go znaleźć. Mimo wszystko to bowiem kot. Mruczący, cieplutki i ciepełko uwielbiający.
Niestety myszy nie łowi ... ;)


***

Dziękuję Wam za odwiedziny. Miło mi, że tak wiele z Was, zechciało obejrzeć naszą relację z Festiwalu Sztuki. Było fajnie i za rok znowu tam się zjawimy.

Na razie można nas zobaczyć często na W garze mieszane i biegnące przez życie, w zapale starając się znaleźć dla siebie spokój, radość i spełnienie, tak zapomniane...

6 komentarzy:

  1. Rewelacyjny kociak :) szkoda że jak ja byłam mała to takich nie było

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko można nadrobić ;)
      Dziękuję za odwiedziny

      Usuń
  2. Przejrzałam bloga i przepiękne rzeczy wychodzą spod Pani rąk :) Jednocześnie chciałabym zapytać jaki byłby mniej więcej koszt zakupu owieczki? Konkretnie to dwóch :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To sprawa indywidualna. Proszę się odezwać na mailu lub fb :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...