piątek, 29 kwietnia 2011

Ladies



Chyba słowa są zbędne :)
Do Kini wpadły na chwil kilka panie, które Ta z powodzeniem zabawiała lekturą i opowieściami :))

***

A ja po wyjątkowo nieświątecznych świętach, pełnych smutku i zadumy wracam do zaszywania się.
Nie ma przecież nic lepszego na smutki jak praca, ulubiona praca :)

poniedziałek, 25 kwietnia 2011

Sylwia


Sylwii tak spodobała się sukienka króliczej koleżanki, że poprosiła mnie o taką samą.
Uszyłam więc jej zwiewną mini w różu, dodałam korale perłowo-koronkowe, rodem z vintage i delikatny, mały stroik w tym samym stylu i na prawdę już była gotowa na podbój świata.

Wesoła strojnisia pościskała się jeszcze nieco z Kingą i zgrabnym krokiem pomaszerowała do nowego domu.
Mam nadzieję, że nie zrobi tam za dużych szkód, bo mimo wrodzonej gracji lubi zaplątać się w lampach, kwiatach pnących i innych, stojących jej na drodze rzeczach :)

środa, 20 kwietnia 2011

Magda


Magda jest wesoła, roztrzepana i uwielbia imprezować :)
Może i wypapla powierzone jej tajemnice, ale zawsze robi to dobrej wierze, starając się pomóc jak tylko może.
Kocha i uwielbia być kochana.
Takich jak Ona mało jest na świecie.

Ma sukienkę dzienno-imprezowo-piżamową ;) i różowe wdzianko z krótkim rękawem, co doskonale eksponuje jej figurę i pokazuje charakterek :)

***

Dziękuję Wam za każde słowo.
Niestety tak jest, że jedni się rodzą, inni odchodzą...ale ten tu świat daje na prawdę wytchnienie - bardzo dziękuję.


wtorek, 19 kwietnia 2011

Polarki


Zrobiłam je pchnięta w objęcia polaru na wielu oglądanych blogach.
Pomyślałam bowiem, że o ile dla dzieci starszych, młodzieży "klimatycznej" i dorosłych, gustujących w robótkach ręcznych mam szeroki wybór królików, żyraf, aniołów i wszelkich innych moich wytworów nocnych, o tyle dla najmłodszych nie mam nic.

Polarki powstały zatem szybciutko i w pełni kolorów. Są mięciutkie, wyposażone w kolorowe uszy dobrze smakujące ;) i serce do kochania, dotykania i prób oderwania :)

Oczywiście zapełniają jedną z półek na jarmarku :)

poniedziałek, 18 kwietnia 2011

Kamila


Kamila jest prostolinijna, bezpośrednia, nieco wywyższająca się ogólną widzą ale nad wyraz wesoła, uzdolniona i chętna do pomocy.
Jak każdy ma wady ale mnogość zalet bardzo dobrze je maskuje :)
Żeby poznać co w niej drzemie, trzeba spędzić z nią wiele czasu, bo potrafi dobrze zakamuflować swoje intencje ;)
Mając więc to na uwadze mam nadzieję, że ktoś ją bardzo mocno przytuli i na długo pokocha, nie pozwalając jej na wybryki mniej radosnej strony ;)


Tutaj ubrała się w spokojną w tonacji, ale zwariowaną w deseniu, delikatną sukienkę z cienkiej bawełny. Do tego zarzuciła polarowe wdzianko z krótkim rękawem na jeden guzik i wpięła w ucho kwiat.

Czeka na dom w Tychach na Kiermaszu Wielkanocnym :)

sobota, 16 kwietnia 2011

Szczęście


Na samym początku chciałabym wyrazić szczęście jakie obie z Kingą miałyśmy, gdy przyszła niespodzianka od Penini , ale na prawdę nie jestem w stanie wyrazić tej radości :)
Notesik, śliczne materiały, tasiemki zachwyciły a wiosenny anioł powalił na kolana - takich soczystych kolorów dawno nie widziałam, a to szczęście od niego bijące w niewielu rzeczach jest tak uchwytne.
Piękne!
Anioł od razu zamieszkał w ramce, która chyba na niego czekała, w pokoju Kingi a pozostałe cudowności przypadły mi w udziale, choć musiałam na nie czekać dwa dni ... no bo przesyłka była zaadresowana na Kingę więc "mama Kini, nie mamy" :) hahaha

Peninia dziękujemy serdecznie!!!!!
Masz wielkie serce!

***

Druga sprawa to zaproszenie do City Point w Tychach :)

Odbędzie się tam:

Kiermasz wielkanocny 18-23.04.2011

W ostatnim przedświątecznym tygodniu kwietnia atmosferę w centrum ożywią wielkanocne stoiska z oryginalnymi i ręcznie wytwarzanymi artykułami prezentowymi i dekoracyjnymi, wśród których nie zabraknie ozdobnych jaj pod różnymi postaciami, świątecznych stroików, zdobionych techniką decoupage drewnianych puzderek na drobiazgi, tekstylnych podkładek na stół, oryginalnej biżuterii, sympatycznych uszytych ręcznie maskotek oraz wielu innych drobiazgów. Wszystkie artykuły można pięknie opakować w czynnym na poz.-1 punkcie pakowania prezentów.


Nie muszę chyba wytłuszczać tych " sympatycznych uszytych ręcznie maskotek" :)


Zapraszam

***

Wszystkim dziękuję za odwiedziny :*

środa, 13 kwietnia 2011

Trąbalska


Między królikami, misiami i całą tą gawiedzią nie mogłam oprzeć się słonikowi :)
Wszędzie tak ślicznie się prezentują więc i ja przysiadłam z igłą w ręku, robiąc różowo-kropkową Panią Trąbalską :)
Nie zapowiadała się "przyzwoicie" ale wyszła na prawdę zadowalająco.


Jest baaardzo wesoła, roztańczona i rozśpiewana, i jestem pewna, że w nowym domu, dzięki Niej, będzie wyjątkowo radośnie.

***
Dziękuję za Waszą obecność.
Ściskam za każde pozostawione tu słowo czy wiatr odwiedzin :)

wtorek, 12 kwietnia 2011

Mariola


Zaokrąglona, nieco cięższa, z wyjątkowo pucołowatą i zaróżowioną twarzą pędzi przez życie Mariola.
Zamiata kiecą po grządkach, szalik chroni ją jeszcze przed wiosennymi chłodami ale na głowę już kapelusza nie zakłada, a jedynie pasujący do całości kwiat wpina w futerko miękkich uszu.


Jest jak "matka polka". Przytuli, zagłaska nie raz, skarci jak trzeba i oka z podopiecznego nie spuści.
:)

niedziela, 10 kwietnia 2011

Różowe panny


Różowe królice w sukienkach zasiliły duże zamówienie, które do niedawna realizowałam.

Aldona w odcieniach żółci i pomarańczu jest wciąż zafrasowana, poważna i skupiona na wykonywanych właśnie czynnościach.
Stawia na wygodę i schludność więc zawsze wybiera niekrępujące ruchów suknie, delikatne dodatki i wszystko, co podkreśla jej naturalność.

Zosia natomiast lubi lekkość, ukrytą frywolność i rzeczy podkreślające jej romantyczność.
Stąd gustuje w zwiewnych sukienkach z delikatnych tkanin, kapeluszach pod którymi można schować (najczęściej zakochaną) twarz i kokardach, koronkach, przezroczystościach.

:)

piątek, 8 kwietnia 2011

Sophie


Od mojego Skandynawa nic nie jest mi straszne. No, może za dużo powiedziane, ale faktem jest, że z większą pewnością i mniejszym lękiem podchodzę do nowych rozwiązań i prac odkąd właśnie Jego stworzyłam.

Tym samym przedstawiam Żyrafę Sophię (tak poprawnie się to pisze?).

Jest słodka. Na prawdę jest słodka.
Długa szyja, zgrabne nogi i ręce, twarz pełna czaru i uroku. Oczy wpatrzone z życzliwością w dal, delikatny rumieniec, strzygące wesoło uszy, oto cała Ona.

Wesoła z niej żyrafka. Uwielbia bawić się, śpiewać i recytować. Nieco stroni od tańca bo, jak twierdzi, boi się zaplątać w wysokie drzewa, ale gdy tylko znajdzie odpowiednie miejsce, czy usłyszy porywającą muzykę i podryguje, i podskakuje, i wysokich drzew się nie boi :)


czwartek, 7 kwietnia 2011

Marzena



Marzena jak marzenie otwarła szafę i wyciągnąwszy z niej kwiecistą suknię ze sztruksu, z atłasowymi wstążkami, polarowy sweterek różowy i wiosennie zieloną czapkę-kapelusik, pobiegła do parku wsłuchując się w wiosnę, która na dobre już przyszła.


Taka jest bowiem Marzena.
Marzycielska botaniczka, wesolutka króliczka. Ciepła na wskroś, kochająca i wśród przyjaciół biegająca.
Oby jej nowy dom potrzebował tyle ruchu, radości istnienia i uczuć :)

***

Cieszę się, że nowe projekty przypadły Wam do gustu :)
Dziękuję za wszystkie odwiedziny i witam nowych obserwatorów moich poczynań :)

środa, 6 kwietnia 2011

Wiktoria


Niedługo minie rok odkąd zaczęłam szyć. W ferworze zajęć zapomniałam o odpowiednim uczczeniu tego wydarzenia, co nadrobię niebawem ;)
Muszę jednak przyznać, że patrząc na moje prace z początku przygody i porównując je z wykonywanymi teraz mogę napisać, że oto ta Wiktoria jest jak zwieńczenie moich starań z kwietnia tamtego roku.

Wtedy moje króliki jakie były każdy wie :) Aż wstyd mi przed ludźmi, którzy je przygarnęli, bo z Wiktorią dzisiejszą porównania nie ma :)


A Ta zgrabna jest, dopracowana i w ciuszkach, których do tej pory nie szyłam.
Jest uosobieniem ciepłej wiosny, pełnej kolorów, radości, miękkich faktur i nowości :)

Jest wesoła, zawadiacka, zaczepialska i wszechstronnie utalentowana w śpiewie i tańcu :)
Łamie męsko-królicze serca, owija sobie panów wokół palca i nie ma dla niej rzeczy nieosiągalnych.

To gwiazda z samego centrum uwagi :)

Podoba się Wam tak jak i mi? :)


poniedziałek, 4 kwietnia 2011

Anielskie słońce

A z tego...
Powstało to...


Szczególnie zadowolona jestem, oprócz z mojego Aniołka Kochanego, z anioła z ciemnym afro i suknią czarną w róże. Mimo, że jest ciemny, roztacza wokoło siebie szczególne uczucie spokoju. Bardzo mi się spodobał, a fryzurę uważam za wyjątkowo udaną.

sobota, 2 kwietnia 2011

Znowu pusie


To kolejna partia. Już nie będę rozdrabniała się tylko rzucę co na razie mam :)

Zastanawiam się czy nie za dużo robi się tu Kini?
Bardzo podoba mi się nasza współpraca ale czy oby powinnam...


Ściskam Was bardzo gorąco.
Dziękuję, że jesteście.

piątek, 1 kwietnia 2011

Pusia dwa




"Mama tak. Oooo tak. A teraz mama tak. Oooo tak."
hahaha
Tak moja dwuletnia córcia kieruje pracami uwieczniania na zdjęciach ostatnio szytych lal. Żeby nie było jeszcze sprawdza czy odpowiednio wyszły ;) fotografując przy tym w co uceluje :)

Dziś fioletowa pusia.
Bardzo zgrabna, elegancka, pełna wdzięku.
Jak wszystkie, ma 44 cm wzrostu :)



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...